Wereszycki Henryk_Okres 1865-1914 w powojennej literaturze historycznej [Przegląd Historyczny_1937-38_Tom 34_Z. 2].pdf

(2019 KB) Pobierz
9.
HENRYK W ERESZYCKI
O kres 1 8 6 5 —1914 w powojennej literaturze
historycznej
Literatura historyczna, odnosząca się do politycznych dziejów pol­
skich lat 1865 — 1914, ma zgoła inny charakter niż literatura poprzed­
nich okresów, dlatego też i sposób jej omówienia musi pójść po nieco
innej linii. Jeśliby omawiać poszczególne pozycje dorobku lat powo­
jennych, to zabrałoby to albo bardzo wiele czasu, albo i bardzo mało,
zależnie od tego, czy bralibyśmy pod uwagę rzeczy o charakterze opra­
cowań naukowych, czy też wogóle wszystko, co się ukazało, a co prze­
ważnie ma charakter albo źródeł, albo półopracowań a pół źródeł,
wreszcie opracowań ale amatorskich, w końcu rzeczy popularnych.
Opracowań historycznych o charakterze naukowym — bez względu
nawet na poziom tej naukowości — jest dla tego okresu bardzo mało
i to przeważnie są rzeczy o charakterze bardzo drobiazgowym, raczej
badania — powiedzmy — mikroskopowe, niż monografie mające za
przedmiot jakieś całe zamknięte w sobie zagadnienie.
Dlatego zastanawiając się nad literaturą historyczną interesującego
nas zagadnienia pragnąłbym w pierwszym rzędzie omówić pewne kie­
runki, pewne tendencje, które się przewijają, poruszyć zaznaczające
się problemy historiograficzne, a nie dawać takiego przeglądu litera­
tury, któryby był czymś w rodzaju zarysowo potraktowanej biblio­
grafii rozumowanej.
Okres lat 1865 — 1914 jest znaczną co do rozpiętości, ale może nie
najistotniejszą co do wagi, częścią t. zw. najnowszej historii Polski.
*) O dczyt ten był wygłoszony na Sekcji studiów historyczno-krytycznych
Towarzystwa M iłośników Historii w Warszawie dnia 17 listopada 1937 r. W formie
niniejszej uwzględnia wyniki dyskusji, która się po nim wywiązała.
2
Okres 1865 — 1914 w pow ojennej literaturze historycznej.
409
Historia ta ma odrębną metodę badań, oddziela się tak ze względu na
zagadnienia, jak i na rodzaj źródeł, którymi dysponuje, zasadniczo od
innych okresów historii polskiej. Jak wiadomo kapitalnym zagadnie­
niem najnowszej historii polskiej jest kwestia odbudowania państwa.
Ściśle rzecz biorąc, najnowszą historię Polski możnaby nawet nazwać
historią odbudowania państwa polskiego. Tego terminu zresztą używali
historycy, którzy zabierali głos w dyskusji, jaka się na temat me­
tod tej historii przed paru łaty na łamach „Niepodległości" toczyła1).
Kiedy więc zabrałem się do opracowania, niniejszego odczytu odrazu
nasunęła mi się wątpliwość, czy i w jakim stopniu lata 1865 — 1914
tworzą jakąś historyczną jedność, czy istotnie lata te dadzą się ująć
pod kątem jednego naczelnego zagadnienia i czy historiografia tych
lat istotnie w swych założeniach ma te same problemy metodologiczne.
Jednym z głównych punktów dyskusji metodologicznej, o której
wspomniałem, była kwestia obiektywności, kwestia czy i w jakim sto­
pniu możliwy jest obiektywizm w odniesieniu do polskiej historii naj­
nowszej. Jeśli o ten zasadniczy punkt chodzi, to wydaje mi się, że ko­
niec lat sześćdziesiątych czy lata siedemdziesiąte nie tworzą tych tru­
dności, które istnieją w tym względzie dla okresu bezpośrednio wielką
wojnę poprzedzającego. Powstanie nad Bałkałem czy Wielki Proleta­
riat można w moim przekonaniu badać z takim samym nastawieniem
psychicznym u historyka, co powstanie kościuszkowskie lub dzieje T o­
warzystwa Demokratycznego. Podobnie kwestia materiału źródłowe­
go, jego dostępności i sprawa celowego jego tworzenia, o czym mówio­
no w dyskusji nad historią odbudowy państwa, nie ma zastosowania
do pierwszego podokresu historii najnowszej, któryby można z pewny­
mi zastrzeżeniami zamknąć w granicach chronologicznych 1865 —
1892, Dla tych lat bowiem nie można już tworzyć źródeł histo­
rycznych przez inicjatywę do spisywania wspomnień czy też
zbierania relacyj od uczestników tamtych wypadków. Działacze
z tamtego okresu, albo nie żyją, albo są to ludzie w tym wieku,
że już żadnych wartościowych relacyj dać nie mogą, ani nie ma­
ją dość sił umysłowych — chyba zupełnie w wyjątkowych wy­
padkach — do spisywania pamiętników. Pamiętniki do tego okre­
su ukazują się wciąż i będą się ukazywały, tak jak się jeszcze od
czasu do czasu ukazują w druku pamiętniki do powstania styczniowego,
ale w zasadzie są one dziś już wszystkie napisane. Jasne zaś jest, że
do okresu 1892 — 1914 jeszcze powstają pamiętniki i jeszcze relacje
dadzą się zbierać. Uważam więc, że okres, kończący się mniej więcej
г) Obacz „N iepodległość" I, 5 — 11; III, 193 — 208; IV, 1 — 19, 365 — 369;
VI, 161 — 176; VII, 321 — 328,
410
Okres 1865 — 1914 w powojennej literaturze historycznej.
3
rokiem 1892, pod względem zagadnień metodologicznych należy trak­
tować odrębnie i raczej włączyć go można do okresu powstaniowego,
niż popowstaniowego. Zresztą jeśli idzie o zagadnienia historyczne, to
może nie tak niewątpliwie, ale w pewnej mierze też dałoby się go włą­
czyć raczej do poprzedniego okresu. W ydaje mi się, że lata te, to jak­
by wybrzmienie dziejowe powstania styczniowego, tak jak możnaby
uważać lata 1831— 1859 za wybrzmienie powstania listopadowego. To,
co zasadniczo różni okres popowstaniowy od powstaniowego, to zja­
wienie się wielkich masowych stronnictw politycznych w Polsce. Mają
one charakter przeważnie jawny i wobec niedwuznacznie objawiającej
się dojrzałości szerokich mas ludowych do życia politycznego, repre­
zentują pewne interesy społeczne. W okresie powstaniowym mamy do
czynienia z mniej lub więcej szerokimi konspiracjami ogólno narodo­
wymi, o charakterze wyraźnie powstańczym. Istnieją one w przededniu
powstań, zamierają po ich upadku. Jeśli — powiedzmy — kto chce
uważać PPS za konspirację powstańczą, to jednak każdy rozumie,
że partia ta nigdy nie rościła sobie pretensji organizowania w swych
szeregach wszystkich warstw społecznych narodu. Liga Narodowa
wprawdzie takie aspiracje miała, ale właśnie na schyłku wieku zrezy­
gnowała z nich w dużym stopniu, bo się wyraźnie okazało, że czas ta­
kich organizacyj już w Polsce minął.
Tak więc ogólne względy metodologiczne skłaniają mnie do trakto­
wania podokresu 1865 — 1892 oddzielnie od podokresu późniejszego,
zamykającego się rokiem 1914.
Jeśli powiedziałem, że lata 1865 —■1892 należą metodycznie i me­
rytorycznie do epoki popowstaniowej, to nie znaczy, iż odnośny doro­
bek naukowy zbliżony jest w swym charakterze do dorobku poprzed­
nich okresów. Pod tym względem literatura historyczna jest odmienna
i w tej chwili nie ma analogij do żadnych innych działów historiografii
polskiej. Jest ona bowiem w stadium początkowym, ale tym różni się
od stadium początkowych, przez które przeszły inne okresy historio­
grafii, że w tych latach nie było żadnego takiego wielkiego wydarzenia
historycznego, któreby stało się wyraźną osią krystalizacyjną. Polska
historia nowoczesna ma szereg doniosłych wypadków, w których wyży­
wało się każde pokolenie, a które dla tego i dla następnych były za­
rodkiem jakiejś legendy. Wyjątkiem jest tu pokolenie postyczniowe,
którego młodość przeszła bez dni chmurnych i górnych. Organizacje
rewolucyjno-społeczne — pierwsze związki socjalistyczne — nie ogar­
nęły zbyt szerokich zastępów bojowników, nie potrafiły całemu spo­
łeczeństwu narzucić swojej ideologii, narzucić walki o swoje ideały.
Jaką zaś rolę odgrywają takie ogólno narodowe porywy dla historio­
grafii, nad tym nie trzeba szerzej się zastanawiać. Jest zjawiskiem
4
Okres 1865 — 1914 w powojennej literaturze historycznej.
411
normalnym po wielkich wypadkach historycznych, iż wkrótce, albo bez­
pośrednio po nich rozpoczyna się żywy ruch historiograficzny. Oczy­
wiście nie ma on zrazu charakteru naukowego, ale powoli wyłania się
z takich polemiczno - apologetycznych pism literatura coraz bardziej
zgłębiająca dane zagadnienia, szukająca z konieczności — dla celów
nawet utylitarnych — coraz gruntowniejszej podstawy w źródłach,
szukająca i tworząca te źródła historyczne. Tak było po wszystkich
naszych powstaniach i można powiedzieć, że jakość tej początkowej
literatury pamiętnikarsko - polemicznej decyduje na kilka dziesiątków
lat o charakterze naukowej już historiografii danego zagadnienia. W y­
starczy tylko porównać pod tym względem problem powstania listopa­
dowego z powstaniem styczniowym, aby zrozumieć, że jeszcze dziś hi­
storyk oddzielony poważną przestrzenią czasu, a jeszcze większym
rozmiarem przeobrażeń, jakie go od badanego przedmiotu oddzielają,
że jeszcze dziś historyk ten nie może się w pełni wyzwolić z pod suge­
stii historiografii tworzonej przez samych aktorów historii. Nikt
więc nie może wątpić, że pisma Piłsudskiego i Dmowskiego np. przez
parę chyba pokoleń będą sugerowały badaczy problemu odbudowania
państwa polskiego.
Okres 1865 — 1892 takiej literatury nie ma, bo z natury procesów
historycznych, jakie się w tych latach na ziemiach polskich odbywały
nie mógł jej mieć. Z tego też powodu należy nie tylko stwierdzić, że
dziś literatura historyczna do tego okresu jest dość uboga, tak do ilo­
ści jak i co do jakości, ale można bez wielkiego ryzyka postawić przy­
puszczenia, że jeszcze tak długo będzie. Lata te będą prawdopodobnie
zawsze okresem dla historiografii niewdzięcznym i wzajem przez hi­
storiografię traktowane po macoszemu.
Zacznijmy od opracowań bardziej ogólnych, które dając syntetycz­
ny obraz szerszej przestrzeni lat, obejmują i lata nas obchodzące. Bę­
dzie regułą, że opracowania takie w odniesieniu do okresu 1865 — 1892
będą lakoniczne i prawie zawsze najsłabszą bodaj częścią tych opraco­
wań. Należy tu wspomnieć o III tomie
Dziejów Polski w zarysie
В o-
r z y ń s k i e g o , który ukazał się w r. 1931. Lata 1865 — 92 potrak­
towane są może w pewnej dysharmonii z nastawieniem ogólnym dzieła,
ponieważ o sprawach politycznych mówi ten rozdział mało, określając
raczej momenty gospodarcze i kulturalne. Jest to wogóle cechą więk­
szości opracowań przedwojennych, Dopiero bowiem po wojnie zwróco­
no większą uwagę na zagadnienia polityczne i to zarówno w dziedzi­
nie wewnętrznych spraw polskich, jak odnośnie tzw, sprawy polskiej,
która jakoby w owych latach nie istniała, Właśnie na teren międzyna­
rodowy największy nacisk kładzie inne ogólne opracowanie tego okre­
su, to jest rozdział prof, S z e l ą g o w s k i e g o w dziele
Polska, je j
5
Przegląd H isto ryczn y.
Zgłoś jeśli naruszono regulamin