Frequency.S01E05.WEBRip.XviD-FUM[ettv].txt

(26 KB) Pobierz
[10][58]/Jestem detektyw Raimy Sullivan.|/Mojego ojca zamordowano w 1996 roku.
[59][74]Wczorajszej nocy...
[108][124]- ...rozmawiałam z nim.|- Z tatš?
[125][129]Tata?
[130][157]Więc mówisz mi, że za 20 lat|będę pracował z mojš córkš?
[158][178]Nie. Umrzesz jutro.
[231][267]/Tata przeżył,|/ale uratowanie go wszystko zmieniło.
[268][311]Zidentyfikowalimy szczštki z bagien.|Przykro mi, Raimy. To twoja mama.
[312][341]/Mamę porwał najbardziej|/poszukiwany morderca w Nowym Jorku.
[342][383]/Gdy próbujemy cokolwiek naprawić,|/historia znów się zmienia.
[384][404]- Nazywasz się Daniel Lawrence.|- Skšd pani wie?
[405][433]- Jestem twojš dziewczynš.|- Nie byłem nigdy w Queens.
[434][455]Nie znam cię. Przykro mi.
[456][485]Chcę tylko odzyskać to,|co straciłam.
[499][512]/Poprzednio...
[513][531]/Co zmienilimy.
[532][558]/To była pułapka.|/Nie ufaj Stanowi Moreno.
[559][575]Postrzelono cię,|wydał cię kto z twoich.
[576][603]/Nie było obławy.|/Miałe tego nie przeżyć.
[604][633]- Ty przeżyłe, ale mama umarła.|- Skšd wiesz?
[634][654]Pamiętam obie wersje.
[655][676]Życie, gdy zginšłe|i to, w którym przeżyłe.
[677][696]Wiem tylko, że zginęła.
[752][779]- Szukam Lance'a.|- Znalazłe.
[780][790]7 LISTOPADA 2016
[791][808]Powiem to wprost.
[809][852]Cisza nocna równo o 22:00.|Zero prochów, alkoholu i babek.
[858][897]Złamiesz zasady,|a odelš twoje dupsko do paki.
[898][912]Rozumiemy się?
[920][946]Tak. Chyba kumam.
[1243][1259]- Czeć.|- Czeć.
[1269][1293]Satch wezwał mnie|do wieżych zwłok.
[1296][1325]- Nie uwierzysz.|- Słowik?
[1326][1346]Diler heroiny Benny Arcaro,
[1347][1382]którego przymknęlimy razem|w 2008 na moim pierwszym patrolu.
[1383][1430]W 2008? Mówisz, że będę|twoim mentorem? Nie gadaj!
[1437][1465]Wierz mi, to wcale tak nie grzeje,|jak się wydaje.
[1466][1495]Arcaro pobił na mierć swojš dziewczynę|w ich mieszkaniu,
[1496][1533]nazywała się Gina Vitale.|Dzi rano wyszedł po 8 latach z paki.
[1534][1572]Dwie godziny póniej znajdujš go|zastrzelonego w orodku.
[1573][1603]Wyglšda na zemstę.|Niska piłka, nie?
[1604][1614]/Może.
[1619][1639]Ale co innego jest najdziwniejsze.
[1645][1674]Pamiętam ten pierwszy patrol|na oba sposoby.
[1680][1724]Ten, gdy zostałe zabity|i ten ze zmienionej linii czasu,
[1725][1741]gdy przeżyłe.
[1745][1783]Ale w tej, gdzie zginšłe,|ja i mentor nie aresztowalimy Arcaro.
[1785][1798]Nie mielimy okazji.
[1799][1831]Znalelimy go zamordowanego,|dwie kulki w tył głowy.
[1835][1860]- Dziwne, co?|- Tak.
[1867][1907]Kto zatem był twoim partnerem,|gdy ja nie żyłem?
[1930][1946]Stan Moreno.
[1957][1980]- To żart?|- Nie żyłe, tato,
[1981][2009]- i powiedzieli, że byłe brudny.|- Moreno próbował mnie zabić.
[2010][2030]Teraz o tym wiem.
[2033][2067]Ja byłam żółtodziobem,|a on Stanem Moreno.
[2072][2104]- Byłam w niego zapatrzona.|- Czyli to jednak grzało serducho.
[2105][2114]Niele.
[2118][2161]Słuchaj, Stan był legendš|jedynie w moich wspomnieniach.
[2163][2183]Cała reszta pamięta,|że to z tobš jedziłam.
[2184][2211]Możemy się skupić na sprawie?
[2212][2234]Może to nawet dobrze.
[2236][2257]Dwa wspomnienia|to dwa miejsca zbrodni
[2258][2279]i dwa razy więcej dowodów.
[2284][2316]Jak mówiłem - niska piłka.
[2329][2362]tłumaczenie: Brunsiaczek, Jarzyna_00|korekta: peciaq
[2363][2394]zapraszajš|-= Polish Team =-
[2395][2422]oraz ::PROJECT HAVEN::
[2438][2460]7 LISTOPADA 2016
[2461][2503]Żółtodziób aresztuje zabójcę|pierwszego dnia na służbie.
[2506][2521]A spójrz na siebie teraz.
[2522][2564]Wkurzona weteranka jedzie|na miejsce zbrodni
[2565][2586]ze złotš odznakš na pasku.
[2589][2607]Tata byłby dumny.
[2630][2641]2 MARCA 2008
[2642][2661]/Nigdy nie zapomnę|/tej pierwszej odprawy.
[2662][2687]/Stoisz tam jak widły w gnoju.
[2688][2728]Widziano, jak SUV stamtšd odjeżdżał.|Więc trzymajcie oczy otwarte.
[2729][2770]Sierżancie,|może jeszcze jeden żółtodziób?
[2771][2808]- Dziwne, że nadal się miecisz, stary.|- Tak, nabijaj się.
[2811][2849]Dobra, gdzie jeste, Sullivan?|Chod no tu.
[2855][2878]Tak, ty, podejd.|Nie wstyd się.
[2897][2939]- Zamorduję cię.|- Tak się nie mówi do swojego mentora.
[2948][2973]Wybacz, młoda.|Taka tradycja.
[2975][2999]Jeste dzi skazana na staruszka.|Jeli podšżasz w jego lady,
[3000][3017]spędzisz z nim pierwszy dzień.
[3018][3041]Pocišgnšłem za pewne sznurki|u kierownictwa
[3042][3068]i zdobyłem starš odznakę|twojego taty.
[3102][3126]Pamiętajcie,|by się nawzajem kryć.
[3137][3160]To dla mnie wielka chwila, młoda.
[3165][3181]Wielka chwila.
[3201][3240]- Postaram się przynieć ci zaszczyt.|- Wierz mi, już to zrobiła.
[3241][3280]Dobra, doć tego słodzenia,|bo zapadnę na cukrzycę.
[3284][3297]Wszyscy do szeregu,
[3298][3321]żebym mógł odprawić|tę nieustraszonš grupę.
[3423][3446]/Mamy ciemnego SUV-a,
[3447][3473]którym podejrzany odjechał|z tego samego miejsca.
[3474][3516]Miejcie oczy otwarte|i jak zawsze, uważajcie na siebie.
[3556][3576]Pamięci detektywa|Francisa Sullivana
[3584][3596]Sullivan!
[3619][3650]Gratulacje, młoda.|To twój pierwszy objazd.
[3651][3664]Poważna sprawa.
[3665][3693]Wiem, że miałem z tobš jechać|tego pierwszego dnia,
[3694][3716]ale jestem zawalony robotš.
[3717][3754]Więc sierżant Moreno|był tak miły, że się zgodził.
[3755][3783]- Nie wiem, czy mnie pamiętasz.|- Oczywicie. Stan Moreno.
[3784][3825]- Wszyscy pana znajš.|- Proszę, nie mów do mnie per pan.
[3833][3867]Stan był opiekunem twojego taty|w narkotykowym.
[3874][3904]Nikt w wydziale|nie był z nim bliżej.
[3936][3956]A to stara blacha twojego taty.
[3959][3988]Przywróciłem jš do służby,|specjalnie dla ciebie.
[3989][4019]Dziękuję,|ale wystarczy mi ta, którš mam.
[4023][4043]Wiem, że wiele słów padło|o twoim ojcu...
[4044][4057]Z całym szacunkiem,
[4058][4089]tu nie chodzi o niego,|więc tego nie róbmy.
[4106][4127]Zrozumiałem.|Idziemy na patrol.
[4135][4146]Powodzenia.
[4234][4246]Co masz?
[4247][4269]ledczy znaleli lady włamania.
[4270][4296]Kto się włamał i czekał|na niego w rodku.
[4298][4313]Jaki monitoring?
[4314][4345]W budynku brak,|na zewnštrz ograniczony zasięg.
[4346][4390]Zarzšdca słyszał dwa strzały.|Zanim dotarł, strzelec nawiał przez okno.
[4446][4466]Twoje pierwsze zatrzymanie.
[4467][4498]Masz jakie nostalgiczne|wspomnienia sprzed 8 lat?
[4560][4583]Dwie kulki w tył głowy.
[4727][4752]My aresztowalimy Arcaro tego dnia.
[4753][4770]Ale kiedy pojechałam ze Stanem,
[4771][4801]znalelimy go zabitego|dokładnie tak, jak dzisiaj rano.
[4802][4823]- Twoim zdaniem to ten sam strzelec?|- Może.
[4824][4844]W obu przypadkach wiedziano,|gdzie go znaleć.
[4845][4874]- A sprawdzała rodzinę dziewczyny?|- Oczywicie.
[4875][4903]Ale raczej nie tego szukalimy.|Jak stoimy ze Słowikiem?
[4904][4930]Kolejnš kobietę uprowadzi|za pięć dni.
[4936][4949]Pilnujesz jej?
[4954][4981]- I twojš matkę też.|- Pewnie nie jest zachwycona.
[4985][5029]- Chyba miałe jej dać trochę luzu?|- Ma tyle luzu, ile chce.
[5035][5048]Sprawy się zmieniły.
[5050][5091]Raims, w cišgu tych dwóch lat|twoja mama się zmieniła.
[5097][5136]- A dziwisz się jej?|- Daj spokój.
[5137][5169]Próbuję na nowo jš poznać,
[5170][5194]znaleć co, co połšczy jš|z innymi ofiarami.
[5195][5222]/Co, co doprowadzi nas|/do tego bydlaka.
[5229][5241]Dobra.
[5246][5256]Co?
[5264][5276]Nic, rozumiem.
[5280][5308]Tylko wiesz, nie bšd idiotš.
[5320][5337]Wielkie dzięki.
[5339][5360]Co dzi zrobimy?|Zagramy ostro!
[5361][5396]I co jeszcze zrobimy?|Nawet ważniejszego?
[5399][5429]Będziemy się bawić.|Pamiętajcie, co wam powiedziałem,
[5430][5460]chodzi o pracę zespołowš,|komunikację i uwagę.
[5461][5480]- Raimy.|- Czeć!
[5489][5503]Skop im tyłki.
[5665][5676]Jak tam?
[5677][5702]Ja? Jako leci.
[5708][5725]To znaczy dobrze.
[5736][5762]Dobrze znów wrócić do ludzi.
[5768][5787]Dobrze mieć cię z powrotem.
[5795][5814]- Dobra, do roboty.|- Dzięki.
[5815][5845]Bayside na trzy. Raz, dwa, trzy!
[5851][5871]Wiem, że to niełatwe.
[5878][5906]Że nie mieszkamy wszyscy razem.
[5912][5935]Nie, wiem. Jest jak jest.
[5938][5965]Zrobimy co się da,|żeby się udało.
[5984][5998]Jest dobrze.
[6065][6101]Zabierzesz Raims po meczu, tak?|Muszę jechać na zajęcia.
[6105][6136]Tak, moja sekretarka|zluzowała mi harmonogram.
[6173][6208]Kiedy zacznę|mówić do ciebie doktor Sullivan?
[6209][6236]- Nieprędko. Nie martw się.|- Nie mogę się doczekać.
[6237][6261]- Ja też.|/- Gramy!
[6262][6290]Dobra, dajesz, młoda!
[6376][6425]Ugoda na osiem lat dla gocia|z kartotekš Arcaro to łaskawy wyrok.
[6426][6455]Albo kogo podkablował,|albo miał wietnego adwokata.
[6456][6479]Obrońca z urzędu|i nigdy nie złożył zeznań.
[6480][6502]Kto mu załatwił tę ugodę.
[6519][6550]Patrz na to.|Dynamiczna para.
[6551][6582]Frank od tygodni gadał|jedynie o twoim pierwszym patrolu.
[6583][6604]To był beznadziejny przypadek.
[6605][6630]W jednej chwili dumny jak diabli,|w drugiej przerażony.
[6631][6661]Naprawdę?|Ja pamiętam, że był upierdliwcem.
[6675][6690]Nagranie z tego dnia.
[6742][6764]/112, co pan zgłasza?
[6765][6806]/Jestem na 86. West 1274.|/Musicie tu szybko przyjechać.
[6807][6835]/Jaki gociu serio leje|/swojej pannie.
[6842][6861]/21 Eddie, zgło się.
[6862][6882]Nie, ty prowad,|ja będę gadał.
[6885][6900]21 Eddie, mów.
[6901][6954]/Możliwa napać w trakcie|/na 86. West 1274, mieszkania 2G.
[6955][6976]10-4, centrala, przyjšłem.
[7002][7033]Zwolnij. Nikomu nie pomożemy,|jeli tam nie dotrzemy.
[7034][7049]Cholera, tato, uspokój się.
[7050][7074]Raczej "Cholera,|detektywie Sullivan".
[7110][7138]Łapy precz od broni,|póki nie powiem.
[7139][7157]Nie gadaj do mnie|jak do dzieciaka.
[7158][7190]- A co zrobisz z drzwiami?|- Wiem, co się robi z drzwiami!
[7247][7268]Ja sprawdzę,|ty zobacz, co z niš.
[7274][7...
Zgłoś jeśli naruszono regulamin