Consumed - Skyla Madi, 8-10.pdf

(575 KB) Pobierz
Tłumaczenie: Kaasiaax3
ROZDZIAŁ 8
Minął tydzień od wieczora z Sethem w Salsa’s. Nie chodziłam na siłownie
i tata nie daje mi spokoju, dzwoniąc do mnie i sprawdzając mnie co najmniej dwa
razy dziennie. Powiedział mi, że Seth stał się bardziej zdystansowany i
agresywny. Oczywiście obwinia mnie o to, ale nie zwracam na to uwagi i udaję
głupią. Nie powinno mnie to obchodzić i jestem pewna, że tak nie jest. Blade
również się do mnie nie odzywał przez cały tydzień, co pomogło mi trzeźwo
pomyśleć. Jedyny kontakt jaki miałam z płcią przeciwną, nie licząc pracy i
codziennych czynności, to notatka, którą dwa dni temu zostawił pod moimi
drzwiami Seth, gdy byłam w pracy. Jest na niej napisane:
Przepraszam, zadzwoń do mnie.
- Seth
Wzdłuż kartki schludnym pismem zapisany został jego numer. Zapisałam
go sobie do telefonu, ale jeszcze nie dzwoniłam do niego. Naprawdę nie chcę
słuchać tego, co ma mi do powiedzenia. Nie jestem w humorze na jego „Nie
obchodzi mnie to, ale obchodzi” oraz „Pragnę cię, ale nie mogę pozwolić sobie
ciebie mieć” przemowy.
Nie widziałam Seleny odkąd wyszła z mojego domu po siłowni w zeszłym
tygodniu. Powiedziała mi, że jest naprawdę zajęta pracą i jej ojciec jest na nią
wściekły, ponieważ przyszła do pracy pijana. Cała Selena.
Macham żegnając się z Masonem, który znowu ze mną rozmawia, jakbym
go nie odrzuciła i wychodzę z pracy. Muszę iść prawie dwa kilometry, aby dostać
się do mojego samochodu i do tego czasu moje cycki są mokre od potu, a nogi
mnie bolą. Przemęczyłam je podczas biegania przez ten tydzień. To moje jedyne
uwolnienie.
1
Tłumaczenie: Kaasiaax3
Jadę do domu, biorę prysznic i przebieram się w piżamę. W tym momencie
nic nie brzmi lepiej niż gorący obiad i telewizja. Zamrożone jedzenie pokryte jest
delikatną warstwą lodu. Trochę minęło, odkąd ostatni raz miałam obiad z
mikrofali. Kiedy zamykam zamrażarkę, kolorowe zdjęcia przyciąga moją uwagę.
Moja młodsza twarz wykrzywiona jest sfrustrowanym grymasem, podczas gdy
wiśniowego koloru usta mamy przyciśnięte są do mojego policzka. Za nami stoi
mój brat wciskający się do zdjęcia. Jego jasnobrązowe włosy są wystylizowane
ku górze, a ciemnozielone oczy są wypełnione blaskiem. Uwielbiam to zdjęcie.
Przypomina mi o czasach, kiedy wszyscy byliśmy razem… ale potem razem z
Chasem dorośliśmy i zapragnęliśmy czegoś własnego. Nigdy nie rozumiałam,
dlaczego moi rodzice byli tak zdesperowani, by ponownie mieć mnie w swoim
gnieździe i wciąż tego nie rozumiem, ale to zdjęcie pomaga mi z tym sobie
poradzić. Chase i ja jesteśmy ich życiem.
Wrzucam jedzenie do mikrofali i włączam je na dwie minuty. Kiedy na nie
czekam moje spojrzenie wraca do zdjęcia. Powinnam zadzwonić do mamy. Biorę
telefon i opadam na kanapę. Trochę minęło i tęsknię za nią. Kiedy mnie łączy,
czuję się niezręcznie i nie całkiem potrafię ułożyć się w wygodnej pozycji.
Chwytam jedną z niebieskich, kwadratowych poduszek i układam ją sobie na
kolanach.
- Halo, rodzina James. – Odbiera moja mama.
- Hej, mamo…
- Olivia, skarbie! – grucha. – Jak się masz?
- Dobrze – Wyrywam nitkę odstającą w rogu mojej poduszki. – A jak u tam
u was?
- W porządku. Twój tata powiedział mi, że dawno nie pojawiłaś się na
siłowni… Jeśli coś się dzieje, to wiesz, że przecież zawsze możesz tutaj przyjść.
- Wiem, mamo. Nie martw się, nic złego się nie dzieje. Po prostu byłam
zajęta. Odzywał się do was Chase? – pytam, zmieniając temat.
2
Tłumaczenie: Kaasiaax3
- Och, tak. Ma teraz przerwę w Pakistanie. Powinien być w domu w
przeciągu pięciu miesięcy, nim ponownie go wyślą na misję. Kochanie, będziesz
na obiedzie w niedzielę?
Wzdycham. Zapomniałam o tym.
- Tak, będę.
- Dobre, dobrze. Robię zapiekankę pasterską i pieczone warzywa.
- Mniam.
Mama chichocze podekscytowana i to powoduje, że się uśmiecham.
- Będę lecieć. Mam mnóstwo Plotkary do nadrobienia.
- Okej, kochanie. Widzimy się w niedzielę. Kocham cię.
- Ja też cię kocham.
Rozłączam się i uśmiecham. Rozmowa telefoniczna powinna utrzymać ją
szczęśliwą na jakiś czas. Mikrofala zaczyna piszczeć, więc wyjmuję ryż z
kurczakiem. Chwytam plastik i jak tylko go otwieram, bucha para, parząc
koniuszki moich palców.
- Ała! – piszczę, odsuwając palce i wkładając je do ust, aby złagodzić
pieczenie. Zostawiam naczynie na ladzie, by ostygło i pochylam się nad zlewem,
chcąc podłożyć moje palce pod zimną wodę. Jestem rozproszona, kiedy mój
telefon zaczyna obracać się na kanapie, wydając ten irytujący dźwięk wibracji.
Pochylam się, aby zobaczyć ekran. Wyświetla się na nim imię Seleny, napisane
dużymi, pogrubionymi literami. Powinnam odebrać? Nie wyjdę dzisiaj
wieczorem, niezależnie od tego, jak bardzo będzie mnie błagać.
- Odpowiedź brzmi, nie. – mówię od razu, odbierając telefon suchą dłonią
i przykładając go do ucha.
- Chryste, O, miej trochę wiary. Nawet nie wiesz, po co dzwonię.
Chłodna woda z kranu łagodzi moje palce, kiedy wsuwam je pod płynącą
wodę. – Czy chodzi o pójście do klubu?
- Nie, tak właściwie.
Opadam z ulgi, zakręcając wodę. – Mów.
3
Tłumaczenie: Kaasiaax3
- W skali od jeden do dziesięciu, jak bardzo jesteś samotnym pustelnikiem?
Jeden. Jestem szczęśliwym pustelnikiem – odpowiadam, chwytając
ręcznik papierowy i wycierając moją dłoń.
- Nie kłam. Jesteś zrzędliwa od twojej randki z Sethem.
- To nie była randka – wtrącam szybko. – To była kolacja – I to nie tak, że
w ogóle jadłam.
- Cokolwiek. Spójrz, potrzebuję przysługi… Przegrałam zakład ze znajomą
i umówiła mnie na randkę w ciemno z kolesiem, tyle że nie wyrobię się.
- Nie ma szans. Nie zrobię tego.
- Olivia, proszę, błagam cię. To tylko jedna kolacja – Nie odpowiadam,
więc głośno wzdycha. – Zapłacę ci tysiaka.
Pieniądze zmuszają mnie do przemyślenia tego. – Gdzie i kiedy? - pytam
zaciekawiona.
Wyobrażam sobie jak teraz podskakuje w górę i w dół. – Phillip’s Gourmet,
jutro wieczorem.
Jęczę. – O której?
- Osiemnasta trzydzieści… zrobisz to?
Wzdycham, uderzając palcem o podparcie kanapy. – Tak, zrobię to dla
ciebie, ale lepiej żebyś mi zapłaciła.
- Tak zrobię. Bardzo ci dziękuję, to całkowicie uratuje mój tyłek.
- Mam nadzieję, że nie będzie niczego ode mnie oczekiwać, ponieważ nie
zamierzam z nim długo zostać.
- Będzie dobrze. Może być trochę zachłanny, kiedy za dużo wypije, ale jest
nieszkodliwy, więc nie panikuj jeśli spróbuje cię pocałować.
- Czekaj, co?
- Jeszcze raz dziękuję, O. Kocham cię.
- Selena? Cholera! – Rzucam telefon na kanapę. Dlaczego wplątuję się w
te wszystkie rzeczy?
4
Tłumaczenie: Kaasiaax3
***
Wszystkie sfrustrowane spojrzenia jakie dostaję od liczących cztery osoby
rodzin, szybko rujnują mój wieczór. Zgadzam się, że czteroosobowy stolik przy
ogromnym oknie, przy którym siedzę jest lekką przesadą, ale wszystkie stoliki
dwuosobowe są zajęte. To nie moja wina, że kelner mnie tutaj posadził. Byłabym
szczęśliwa z miejsca przy barze.
Druga osoba mająca być na tej randce w ciemno nie pojawiła się jeszcze i
lepiej, żeby się zjawił, ponieważ będę wkurzona, jeśli zostanę wystawiona przez
faceta, którego nawet nie poznałam.
Blondyn ubrany w jeansy i formalną, jasno szarą koszulą zbliża się do mnie.
Pierwsze dwa guziki ma odpięte, ukazując mały kawałek włosów na klatce
piersiowej. Jest całkiem przystojny z tymi jasno niebieskimi oczami. Podążam
wzrokiem wzdłuż jego wysokiego ciała. Nie jestem tak niska, ale przy tym facecie
czuje się niczym hobbit. Jest nawet wyższy od Setha, gdzie przypuszczam, że ma
on jakieś 185 cm wzrostu.
- Jesteś Selena?
Uśmiecham się grzecznie. – Nie, Selena nie mogła przyjść. Jestem jej
przyjaciółką. Olivia.
Jego usta układają się w szeroki, wilczy uśmiech i po części przyprawia
mnie to o dreszcze. Myślę, że chce mnie pochłonąć… i nie w dobrym tego słowa
znaczeniu. Czuję się niezręcznie, kiedy wsuwa się na miejsce obok mnie, a nie
naprzeciw, jak zrobiłaby każda normalna osoba. Staram się nie zakładać, że
cokolwiek to znaczy. To jest randka… mimo wszystko. Jego wzrok przeszywa
moje ciało niczym malutkie, ostre sztylety oznaczające każdy centymetr mojej
skóry i czuję się… odsłonięta. Niezręczna. Obrzydzona.
- Jestem Brent. – mówi.
To przeszywające, przerażające spojrzenie wędruje między moją twarzą a
piersiami. Stałam się boleśnie świadoma topu, który mam na sobie. Ma nisko
5
Zgłoś jeśli naruszono regulamin