Malwy.txt

(0 KB) Pobierz
Malwy

Autor: Agnieszka Osiecka
 
Malwy po chatach
kwitnš i blednš, po szeciu latach
nic już nie jest tragediš.
 
Ja przepraszam, że nie przyszłam
na ten dworzec wtedy tam,
tłumaczyłam wszystko w listach,
nie pomogły listy nam,
ja przepraszam, 
dzi bym przyszła
na ten pocišg siódma dwie,
pod mostami rzeka Wisła nie wie,
jak się płakać chce. 
 
Malwy po chatach
 
Ja przepraszam za te słowa,
że ambicji ci jest brak,
że nie chciałam cię całować,
gdy wyruszał w trudny szlak,
za wieszaki nie przyszyte,
za kapryny rankiem głos,
za zmartwienia nie przeżyte
tak, jak każe wspólny los




Zgłoś jeśli naruszono regulamin